piątek, 7 września 2012

Chleb według przepisu Mimi



Pod koniec książki Mimi i Sebastiana „ Czas odnaleziony”znajduje się kilka przepisów. Jest tam też opis pieczenia chleba. Zaraz po przeczytaniu postanowiłam upiec podobny. Bo te czynności związane z przygotowywaniem ciasta chlebowego– zarabianie, czekanie na wyrośnięcie – relaksują mnie i działają bardzo uspokajająco. Wiem, że wiele osób ma podobnie :) Ja już wcześniej się o tym przekonałam, wielokrotnie piekąc bagietki Mimi. Wielką przyjemnością i radością jest potem zapach gorącego chleba i widok samego bochenka ;))




Chleb mój - po lewej, i chleb na zdjęciu w książce - po prawej


29 komentarzy:

  1. Roma, wiesz że nie doszłam do końca książki, odłożyłam teraz na wyjazd, żeby na spokojnie między winoroślami poczytać ;), a chlebek wyszedł Ci taki cudnie stareńki tzn. jak za dawnych lat :), i wiem co masz na myśli, mnie wyrabianie drożdżowego ciasta bardzo relaksuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, koniecznie trzeba ją czytać powoli i w spokoju :) I ciasto drożdżowe tak samo jak Ty! Ściskam!

      Usuń
  2. Ale piękne, pachnące i świeże zdjęcia ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chlebek, gdy mu robiłam zdjęcia był właśnie taki świeży i pachnący :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Pozdrawiam Cię serdecznie :-)

      Usuń
  4. bardzo apetyczny, u mnie przez całe lato domowy nie gościł, ale ostatnio ciabatta domowa była:)

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym taka wypróbowała :) A ja z pieczeniem chleba i innych rzeczy też czekałam do teraz, bo trochę za ciepło było, a jesienią to bardzo lubię w chłodne wieczory coś upiec.

      Usuń
  5. Też wypiekam, nieco inny, taki klasyczny na zakwasie, ale Mimowy miałam przyjemność jeść ;)))i to 2 rodzaje ;), fajnie, że upiekłaś, natomiast mam zakaz wypiekania bagietek Mimi, bo schodzą całe w 5 minut, a moja rodzina raczej pszenicy nie jada, a jak upiekę to "muszą" jeść więc już niestety nie piekę, chyba ze tylko da gości ;))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem coś o tym jak szybko schodzą, z mężem je baaardzo lubimy, zreszta nie tylko my, bo i znajomi ;), skorzystałam też z Twojej rady i teraz kupuję mąkę w młynie...Pozdrawiam!

      Usuń
  6. piękne zdjęcia, a chleb jeszcze piękniejszy
    będę musiała wypróbować ten przepis, bo w UK dobrego chleba brak
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że zdjęcia piękne, a Ty książkę już masz to i chlebek niedługo upieczesz ;-) Ściskam!

      Usuń
  7. Wspaniałe zdjęcia pięknego chleba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)Spodobał mi sie ten przepis, więc spróbowałam go upiec, wyszedł taki owalny bo takie mam naczynie do pieczenia...ale też mnie ucieszył! Pozdrawiam!

      Usuń
  8. zdjęcia chleba są zawsze takie hmmm apetyczne i pulchne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czemu, może dlatego, że to chleb? Dla mnie bije na głowę wszelkie ciasta, ciasteczka itp. Chleb jest taki niby codzienny, zwykły, dobrze znany a zarazem jest niezastąpiony.

      Usuń
    2. chyba tak, chleb od zarania dziejów był pokarmem ludzkości... choć w sumie nie wiem, czy mam rację ;)

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia, pewnie smak równie cudowny, u nas jutro spaghetti z porami:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smak był niezwykły...trzeba będzie chleb powtórzyć, a i spaghetti z porami pewnie kiedyś spróbuję. Bardzo fajne Mimi podsunęła przepisy, takie proste...lubię takie. Pozdrawiam :-)!

      Usuń
  10. Ja się zawsze "bałam" chleba. Jeszcze nie próbowałam. Bułki owszem. Może i na chleb przyjdzie pora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaczynałam od bułek i bagietek, potem próbowałam z chlebem na drożdżach - ten właśnie jest na drożdżach i to nie jest trudne. A potem robiłam nawet zakwas i chleb na zakwasie i to jest trochę trudniejsze, ale nie bardzo, jak już masz zakwas to jest "z górki". Pozdrawiam :-)

      Usuń
  11. Roma witaj:)
    chlebek wyszedł Tobie niesamowicie. Na zdjęciu wygląda na puszysty w środku z przypieczoną skórką tak jak lubię najbardziej... a przepisy Mimi zawsze wychodzą rewelacyjnie. Ja planuję w weekend upiec ciasto marchewkowe z przepisu w książce:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ciasto też się pewnie skuszę niedługo, a chlebek istotnie miał wypieczoną skórkę, miłego pieczenia zatem!:-)

      Usuń
  12. Chleb wygląda pięknie ;) O blogu Mimi jeszcze nie słyszałam, ale teraz zaraz wchodzę i patrzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłego oglądania blogu Mimi, Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  13. Wygląda bosko i pewnie smakuje jeszcze lepiej - może skuszę się w długie wieczory zimowe...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, w długie, zimowe wieczory to jest fajny umilacz czasu...tak robię często, piekę i potem pachnie w całym domu...Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  14. Wiesz, że aż poczułam zapach chleba:) Musiał być naprawdę pyszny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to cudnie, był rzeczywiście pyszny, może upieczesz go kiedyś? :-)

      Usuń