sobota, 9 czerwca 2012

Las

Las jest dla nas miejscem gdzie odpoczywamy i regenerujemy swoje siły. Razem z Łukaszem jeździmy na rowerach po niekończących się i krzyżujących ze sobą dróżkach i ścieżkach. Czasem spacerujemy. O każdej porze roku powietrze pachnie tu wyjątkową świeżością, a spotkać można różna stworzenia, np. sowę, sarnę, żółtą biedronkę ;)






18 komentarzy:

  1. ja delikatnie :), ale trakty w tym lesie to macie szeeerokie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat główny trakt, boczne już nie są takie szerokie, a las odwiedzamy przy okazji odwiedzin u rodziców, niestety nie mamy go na co dzień. Pozdrawiam ciepło*

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Moje też, lubię takie spokojne, miejsca gdzie można naładować akumulatory do dalszej pracy...:)

      Usuń
  3. Pięęękny, klimatyczny Wasz las, super zdjęcia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję, lubię ten las bardzo...Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia. Las jest mi szczególnie bliski - mieszkam od zawsze naprzeciw lasu - z małą przerwą na studia, kiedy to mieszkałam we Wrocławiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie, ciekawe jak to jest mieszkać na przeciw lasu...ja niestety las mam tylko od czasu do czasu, na wyjazdach weekendowych najczęściej, ale dobre i to:) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Całkiem fajnie :) Tylko ptaki latem budzą już o 4:00 :)

      Usuń
  5. Ja również uwielbiam las. I też dużo jeździmy na rowerach po lesie. Cudna biedronka! I św. Onufry!
    Posyłam pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rower i las to najlepsze połączenie :) a to istotnie św. Onufry - ma swoje miejsce przy wielkim starym dębie, mówi się tu że patronuje zakochanym i narzeczonym.

      Usuń
  6. Do takiego lasu tęsknię...
    piękne fotografie!
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Je też tęsknię gdy jestem w Krakowie, gdy mam już dość miasta...Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. polskie lasy są wyjątkowe...
    uwielbiam słodki zapach lasu sosnowego, miałam taki 'po nosem' w mojej rodzinnej miejscowości - chodziłam do niego czytać książki
    siadałam na pniu i czytałam, czytałam... każda lektura była ciekawsza w takim miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och super! czytanie w lesie musiało mieć urok:) A ten zapach, jaki tylko w lesie można znaleźć, wprost uwielbiam :)

      Usuń
  8. Przywędrowałam tu z bloga Mimi i bardzo spodobały mi sie Twoje zdjęcia. Może nawet przekonam się do ciasta z rabarbarem ;)

    Pozdrawiam
    www.megulencja.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O super, to się bardzo cieszę, a bloga Mimi czytam już od daaawna...;) Pozdrawiam!

      Usuń